Obiekt z co najmniej jedną niecką rekreacyjną wyróżniającą się pod względem wielkości, kształtu, ilości atrakcji wodnych lub aranżacji. Dostępna niecka pływacka.
Rodzaj:
Rekreacyjny
Sportowy
Ocena obiektu
Skala ocen:
1-negatywna,
3-neutralna,
5-pozytywna.
Ocena:
2.65(na podst. 150 opinii)
Wielkość obiektu
Powierzchnia lustra wody
(z pominięciem niecek sportowych o dł. 50m)
3000m² i więcej
od 2000 do 2999m²
od 1000 do 1999m²
mniej niż 1000m²
Wielkość:
Rok otwarcia: 2004
Tom(16.08.2014, 17:34)
Korzystam juz tylko z basenu sportowego z racji tego, ze wiekszosc basenow w okolicy pozamykano. Co tu duzo gadac, za taka kase jaka oni biora to absurd. W szatniach na powitanie smierdzi latem tak, ze mozna sie zrzygac, wszedzie wlosy i syf, chyba nikt tam kompletnie nie sprzata za dnia - bede musial to zglosic gdzies zeby zrobiono kontrole bo strach korzystac. Kiedys korzystalem z basenu rekreacyjnego po przeplynieciu w sportowym paru kilometrow w celach relaksacyjnych - jakies bylo moje zdziwienie kiedy nic tam nie dzialalo ? armatka wodna, wodospady do wymasowania karku - nic. Czekalem okolo 40 minut i stracilem cierpliwosc, to jakas parodia zeby oszczedzac na gosciach placacych tyle kasy. Poza tym woda w rekreacyjnym ma takie stezenie chloru, ze powala jeszcze przed wejsciem do basenu, wole nie myslec jaki musi byc syf, ale co sie dziwic jak dzieci male wiadomo ze leja do wody jak nie lepiej... W sportowym przydalby sie wymog czepka, bo mam juz dosc wlosow w gebie, fuj !
szuwarek(21.07.2014, 23:13)
Moja opinia negatywna. Strefa basenowa niby czynna do 22:00, ale "ratownicy" lubią wyłączać sprzęty duuużo wcześniej. Pewnie do domu im się spieszy i zniechęcają celowo klientów. Nieraz po 21 godzinie już atrakcje wodne powyłączane. Ale bilety jakoś nie są tańsze wieczorami, więc co jest do jasnej cholery? Niech ktoś z zarządu zwróci na to uwagę!
Byli stali saunowicze(11.07.2014, 01:32)
Nemo Wodny Świat w Dąbrowie Górniczej od chwili kiedy Kasjerka "Katarina" nie mająca zielonego pojęcia o saunach i zarządzaniu osiągnęła marny sukces bo na saunach pustki, seansów brak, szaro buro i ponuro. Sauna Majstrowie odeszli, ludzie odeszli ale Prezes cieszy się z Kasjerką Katariną bo jakaś prowizja od konkurencji wpadnie do kieszonki. Na saunach po 5 osób, Ceny jak z kosmosu za wielkie zero i przeciekający dach w domku alpejskim nota bene zamkniętym. Gdzie p Marcinkiewicz ma oczy to co się dzieje od chwili nowej Kierownik Katariny to same straty. Ale czego można spodziewać się po kasjerce :):):) O zarządzaniu nie mają żadnego pojęcia, po prostu ich zrządzanie osiągnęło dno. Wystarczy pójść do Saturna, Rudy Śląskiej, Mysłowic Kosztów, innych poziom, jakość atrakcje a tu Kasjerka Katarina :):):) Zero atrakcji, nie polecamy, szkoda kasy i czasu na nudy. Obsługa się stara ale cóż tych brudnych sztucznych kwiatów nie zastąpią chęci i miłe Panie z obsługi.
Maj(01.07.2014, 07:17)
Zimno, obsługa z PRL, basen dla dzieci bardzo mały. Nie polecam.
niezadowolona(11.04.2014, 17:03)
obiekt zaniedbany zimno brudno bufet jak z horroru ciemno bez wyboru meni lub chociazby lodow w sezonie obskurnie i niemilo latem mozna wytrzymac alternatywa sa baseny zewnetrzne i to tylko w upalne dni ochlodzic sie i uciekac bo milo w samym obiekcie nie jest obsluga obojetna i niemila panie w kasach sprzedaja bilety chyba wedlug wlasnego cennika byle najdrozej szczytem bezczelnosci jest fakt ze za kazda minute doplacamy lecz gdy zamiast wykupionych dwoch godzin jestesmy pol godz to zwrot nie nalezy sie nam bylam w takiej sytuacji conajmniej trzykrotnie z malym dzieckiem roznie bywa a gdy uzadlila je pszczola na pogotowie zawiozlam je sama nikt bowiem nie chcial zadzwonic
JAN(01.02.2014, 15:00)
WITAM. MOJĄ PROPOZYCJĄ BYŁOBY WYPUSZCZENIE TYCH PAŃ Z TYCH KLATEK W KASACH (W BANKACH JEST CHYBA BARDZIEJ OTWARCIE). WEŹCIE ZA PRZYKŁAD NP. SZAFLARY, BIAŁKĘ TATRZAŃSKĄ, BUKOWINĘ, TAM PANIE ZZA ŁADNYCH LAD WYCHODZĄ DO KLIENTA, SŁUŻĄ POMOCĄ AŻ CHCE SIĘ TAM WRACAĆ. CZYSTOŚĆ TEŻ POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA, ALE CZEGO MOŻNA WYMAGAĆ SKORO PODOBNO PIECZĘ NAD OBIEKTEM PRZEJĄŁ URZĄD MIASTA I POMPUJE KASĘ ZA WSZELKĄ CENĘ.
ewa(23.01.2014, 15:37)
WITAM POZDRAWIAM DZIAŁ MARKETINGU i panią Prezes. Bardzo się cieszę, że tak niekompetentne osoby rządzą światem saun, dzięki czemu my konkurenci możemy przejmowac Waszych klientów. Do zdobycia pozostają nam tylko lojalni Wasi saunowicze, którzy próbują działac za Was zapewniając niepowtarzalną atmosferę i kulturę saunowania. Myślę, że jesteście na dobrej drodze, by Waszymi klientami były wyłącznie osoby korzystające z grupownów. Gratulujemy udanych decyzji.
Beata D.(06.01.2014, 01:29)
Byłam tam dzisiaj i nie polecam, głównie ze względu na to, ze nie ma tam najzwyczajniej co robić, jest po prostu nudno. Rwąca rzeka jest rwąca tylko w nazwie, jeden mały basen rekreacyjny w którym nie ma dosłownie NIC. Bardzo małe dwie wanny jacuzzy, ale takie naprawdę małe (max 4 os), dwie zjeżdzalnie, nic ciekawego i basen zewnętrzny, różnież nic ciekawego. Teraz jest zima, wieć może latem jest to wszystko bardziej atrakcyjne, ale zimą jak najbardziej nie polecam!!!! Wyszlismy po 40 minutach. Byłam z chłopakiem, ale dla dzieci również nie ma zbytnio atrakcji, jeden malutki basenik dla bobasów i jakiś mikroskopijny statek.
aga3222(01.01.2014, 22:41)
Nie polecam... W całym obiekcie było zbyt zimno. Woda zbyt zimna w basenie rekreacyjnym. Po wejściu do strefy saun można zamarznąć... dopiero w saunach jest ciepło. Brudno i niemiło... Nie polecam, ze względu na czystość zimno. Nigdy tam już nie pojedziemy
Ja(20.08.2013, 13:39)
Byłem tam z córką 2 razy - pierwszy i ostatni. Niczym mnie nie zachwycił - ot zwykły kompleks wodny. W dzisiejszych czasach żadna rewelacja. Zdecydowanie bardziej podobało mi się w Tarnowskich Górach - chyba sobie tam dzisiaj podjadę po pracy się zrelaksować :-). W Krakowie jeszcze nie byłem - to przede mną. ale nic nie przebije parku wodnego w Torbay (o ile dobrze pamiętam nazwę) w Anglii, gdzie byłem kilkanaście lat temu! Tam dopiero był szał :-) Co do DG - problemy z szafkami, obsługa w kasie - to była totalna porażka.