Obiekt z co najmniej jedną niecką rekreacyjną wyróżniającą się pod względem wielkości, kształtu, ilości atrakcji wodnych lub aranżacji. Zasilany wodą geotermalną.
Rodzaj:
Rekreacyjny
Geotermalny
Ocena obiektu
Skala ocen:
1-negatywna,
3-neutralna,
5-pozytywna.
Ocena:
2.55(na podst. 212 opinii)
Wielkość obiektu
Powierzchnia lustra wody
(z pominięciem niecek sportowych o dł. 50m)
3000m² i więcej
od 2000 do 2999m²
od 1000 do 1999m²
mniej niż 1000m²
Wielkość:
Rok otwarcia: 2011
ponton(30.01.2014, 10:40)
Odradzam! Nigdy więcej!!!
J. M(29.01.2014, 17:12)
Ha i zaraz wam obrońca obiektu "Paweł" powie, że to nie prawda i coś wymyślacie... płytki są czyste a obsługa "miła do bólu"... W saunach jest milutko tylko w szklanych naczyniach nie wolno pić na leżakach bo regulamin zakazuje a że nikt przy barze nie pyta to już inna bajka... i to ogólnie wasza wina że tam pojechaliście i jeszcze ośmielacie się mieć jakieś "ale" publicznie. Jedna wielka szopka w tych Termach - pozdrawiam obrońcę Term (Pawła) :-) i wszystkich dodających komentarze ku przestrodze innych.
Rafał Przyborski(28.01.2014, 14:42)
NIGDY WIĘCEJ!!! Ogrom pijanych i krzykliwych gości. Brudne płytki i kafelki, wyjątkowo niemiła, by nie powiedzieć że chamsko zachowująca się obsługa. Niemożliwy do wytrzymania smród. Chciałem porozmawiać z osobą odpowiedzialną za taki bałagan ale... nie było takowej. Odradzam wszystkim i nigdy więcej
panna_cotta(28.01.2014, 09:59)
Nie polecam tego miejsca nikomu. -drogie bilety wstępu -niesmaczne i drogie jedzenie -obsługa niemiła, opryskliwa (ZWŁASZCZA W SAUNARIUM) -strefa cicha? to chyba jakiś żart. Nawet przez moment nie doznałam ciszy i relaksu -na całym obiekcie jest tak parno i duszno, miałam wrażenie, że zaraz zemdleję -brak basenów z możliwością pływania -ogólny chaos, tłum, ścisk ludzi -brudne kafelki -odczuwalny niemiły zapach na całym obiekcie Na nasze nieszczęście bez namysłu kupiliśmy bilety całodzienne, gdzie po 30min pobytu spokojnie mogliśmy już wychodzić... Znudzeni, zażenowani i mocno rozczarowani. Miejsce bardzo przereklamowane... telewizja, bilbordy itp. Po co to wszystko? Jedynym plusem były leżaki- można było sobie uciąć drzemkę, chociaż w takim hałasie też było trudno! MASAKRA!
J.M(21.01.2014, 18:42)
Zgadzam się z Sojeczką - mnóstwo pijanych osób w saunach, kultura obsługi pozostawia wiele do życzenia, miło traktowane tylko koleżeństwo obsługi albo nadziani goście, nie wyobrażam sobie że ktoś mi zwraca uwagę odnośnie rzeczy pozostawionych na leżaku, natomiast polecam wszystkim niezadowolonym z zachowania obsługi rozmowę z Panią Menager...
sojeczka(16.01.2014, 21:52)
Do "Pawła", nie wiem jak w nawyku mają inni goście, ale ja lokuję się tylko i wyłącznie w saunarium a ze strefy wychodzę na tylko posiłki bo tam nie ma co zjeść a spowiadać z tego nikomu się nie muszę. Mam bilet na 3 strefy całodzienny - płacę i żądam tak jak inni. Takie mam prawo !!! nigdzie w regulaminie nie ma wzmianki, że nie mogą na leżaku leżeć ręczniki a żaden pan z obsługi nie będzie wprowadzał swoich praw. No chyba, że zostanie wprowadzony taki podpunkt do regulaminu to i ja będę się do niego stosowała. Kolejną sprawą jest fakt że podpici saunowicze przeszkadzają innym w odpoczynku i w saunach i po za - tego jakoś nikt nie widzi i obsłudze nie przeszkadza ... Przeczytaj Pawle regulamin wtedy się sprzeczaj...
viki(13.01.2014, 16:11)
JAK MOZNA BEZ KONCA SPRZEDAWAC BILETY ! ZEBY LUDZIE sie nawzajem w koncu potratowali! CHCIWOSC GORALI jest przeogromna! LUDZIE to nie SARDYNKI!
Jest jakas granica, jakies przepisy. Nigdzie takiego tloku nie widzielismy ( tatralandia, Miskolc), jaki byl w sierpniu 2013
sojeczka(12.01.2014, 19:41)
Odwiedzam termy od samego początku i stwierdzam, że z roku na rok jest gorzej a zwłaszcza w saunarium. Byłam z mężem 11.01.2014 i zostaliśmy bardzo niemiło potraktowani przez starszego pana z obsługi. Okazuje się że nie wolno zarezerwować sobie leżaka poprzez położenie ręcznika jak się korzysta z 3 stref. Wykupując bilet całodzienny mamy nosić ze sobą ręczniki? chore - nigdzie tak nie ma. Obsługa panów biega po strefie jak opętana i poucza ludzi żeby nie pić leżąc na leżakach - a kurde po co ludzie tam jadą? chyba po to żeby zrelaksować się. Dają ręczniki małe i na większe osoby niestety nie pasują wcześniej były parea i było super. Patrzą na ludzi jak na wrogów brakuje uśmiechu, serdeczności po za bardzo miłą panią z tatuażem ona jedna tam nadaję się do pracy. Pracodawco zastanów się i popytaj osoby korzystające z obiektu czy wszystko ok i jak odnoszą się pracownicy do ludzi. Ja tam byłam chyba ostatni raz bo nie warto denerwować się i stresować jak jedzie się 150 km odpocząć !!!!
zenek(16.12.2013, 09:49)
Wady Temr w Białce zauważyłem dopiero w momencie gdy skręcony staw skokowy zmusił mnie do użycia kul. Dotarcie do wejścia samych term graniczy z cudem. Parkingi oblodzone, chodniki oblodzone i brak możliwości podjechania pod same termy. A uwierzcie mi spacer na kulach z obu parkingów po oblodzonym podłożu daje mocno w kość i ryzykujemy kolejnym poważnym urazem. WC w szatniach nie znajdziecie, dopiero na poziomie basenów. Droga do WC to spacer na kulach między prysznicami, gdzie płyny i szampony utrudniają stawianie kul, ja zrezygnowałem po pierwszym ślizgu kuli. Zejście na strefę cichą schody, bramka szeroka zamknięta. Wejście do basenów take schody.Przejście na strefę basenów duża rynna z wodą więc brodzicie z dusza na ramieniu bo płytki strasznie śliskie. Wyjście, bramka wąska więc musimy bokiem się przeciskać. Długo nie byłem bo bardzo duszno.To tylko kilka uwag. Generalnie termy nie dla osób z kontuzja kończyn. Powodzenia dla chętnych którzy mimio to postanowią się tam wybrać..
Gacek(16.08.2013, 13:28)
Wyprawa do basenów w Białce to był pierwszy i śmiało mogę stwierdzić, że ostatni raz. Ceny wysokie (zarówno wstępu jak i w bufecie) brak zniżek dla dzieci powyżej 13 lat oraz studenckich na wejście. O godzinie otwarcia obiektu ludzi było już tyle co mrówek w mrowisku. "Strefa głośna" była mega huczną strefą, gdzie ciężko było zebrać własne myśli. Basenów jest sporo i całkiem ładnie się prezentują, ale w każdym znajdowała się niezliczona liczba przepychających się osób. Ciężko było nie zostać poturbowanym. Zjeżdżalnie 4 i mega kolejki do nich. "Strefa cicha" była nieco spokojniejsza od głośnej, ale dużej różnicy w hałasie nie widać. Leżaki były wygodniejsze:-) Ogólnie: obiekt dość ładny, wstęp drogi, okropny tłum, nie ma miejsca do pływania tylko do kręcenia się po różnych masażach wodnych o ile się człowiek dopcha. Nie polecam